Szkolnictwo zawodowe coraz popularniejsze

szkola_zawodowa

Jak się nie będziesz uczył pójdziesz do zawodówki – jeszcze parę lat temu te słowa dało się usłyszeć bardzo często. Okazuje się, że młodzież coraz częściej decyduje się na naukę w szkołach zawodowych. Tego też oczekują przedsiębiorcy.

O szkolnictwie zawodowym 15 marca w Szkole Umiejętności w Lubartowie dyskutowali dyrektorzy, przedstawiciele starostwa i przedsiębiorcy. – To spotkanie, gdzie chcemy wypracować działania, jakie pozwolą lepiej kształcić przyszłych pracowników – mówi
, który w Lubartowie prowadzi swoje przedsiębiorstwo.

Podczas spotkania o możliwościach kształcenia  w zawodach w szkołach średnich mówili dyrektorzy Szkoły Umiejętności, Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej, Zespołu Szkół nr 2 oraz Zespołu Szkół z Ostrowa Lubelskiego. – Trzeba podkreślić, że o ile w innych powiatach często mówi się o powrocie do szkół zawodowych, to w powiecie lubartowskim nigdy z nich nie rezygnowaliśmy i uważaliśmy, że to bardzo ważna część oferty edukacyjnej dla młodzieży. Właśnie w szkołach zawodowych uczniowie mogą nabyć niezbędnej praktyki do późniejszej pracy – mówi Fryderyk Puła, starosta lubartowski.

Bez wątpienia pracodawcy wolą zatrudnić osoby po szkole zawodowej, które umieją wykonywać swoją pracę, bo mieli już praktykę podczas zajęć lekcyjnych niż magistrów, którzy znają się często tylko na teorii. Dyrektorzy zaznaczali, że sam proces kształcenia mocno się zmienił w przeciągu kilku paru lat. – Jeszcze nie tak dawno tytuł technika można było uzyskać po zdaniu jednego egzaminu, który odbywał się na koniec edukacji. To się obecnie zmieniło a uczniowie zdają poszczególne kwalifikacje. Zdarza się, że w niektórych zawodach jest to aż osiem egzaminów (4 teoretyczne i 4 praktyczne) a pierwsze egzaminy są już w drugiej klasie szkół średniej – mówi Anna Wójtowicz z Zespołu Szkół nr 2.szkola_zawodowa1

Różne zawody w różnych szkołach

Trzeba pamiętać, że specyfika szkół zawodowych jest znacznie inna niż liceów. Szkoły, które kształcą w poszczególnych zawodach muszą być odpowiednio wyposażone. Dla przykładu np. Regionalne Centrum Edukacji Zawodowej kształci w swoich murach przyszłych mechaników, budowlańców czy elektroników. Szkoła w Ostrowie Lubelskim w dużej mierze chciała wykorzystać wyposażenie, jakie ciężko znaleźć w innych szkołach w Polsce, dlatego też posiadając sztolnię kształci przyszłych górników. Od niedawna Zespół Szkół nr 2, który był szkołą znaną jako liceum, posiada w swojej ofercie także możliwość kształcenia w zawodzie technik informatyk. – Zależy nam na tym, żeby oferta edukacyjna była zróżnicowana – podkreśla starosta Puła. Na terenie naszego powiatu funkcjonuje też szkoła prywatna która kształci w zawodach – dodaje.

Przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w dyskusji podkreślali, że trzeba wspólnie współpracować przy tworzeniu ofert edukacyjnych i udoskonalaniu szkolnictwa zawodowego. – Warto, żeby wykorzystać jeszcze wiedzę osób, które znają swój fach od podszewki i mogą swoją wiedzę i doświadczenie przekazać młodym fachowcom, bo często bez podstaw ciężko jest skutecznie pracować na nowoczesnych maszynach – powiedział Krzysztof Woźniak.

O tym że szkolnictwo zawodowe jest potrzebne przekonany jest Wojciech Trykacz. Jak podkreśla, trzeba jeszcze sporo zmienić. – Jest bardzo mała pomoc dla przedsiębiorców i rzemieślników aby mogli uczni szkolić. Mamy za to coraz więcej procedur administracyjnych, które nie pozwalają ich zatrudniać. Może okazać się, że za chwilę zabraknie nam fryzjerów, krawców czy też pracowników w innych zawodach. Szkolnictwo zawodowe w Polsce traktuje się po macoszemu. W Polsce nie zmieniono jeszcze opinii o tym, że potrzebny jest nam mechanik, fryzjer ślusarz tylko jest kult tego aby zostać magistrem. Tylko co ci magistrowie będą robić – mówi Wojciech Trykacz, długoletni przedsiębiorca z Lubartowa.

Okazuje się, że coraz więcej uczniów w gimnazjach decyduje się na szkoły, które kształcą w konkretnym zawodzie. – Jest dążenie do szkolnictwa zawodowego. Na początku istnienia gimnazjów prawie 80% absolwentów kierowało się do liceów ogólnokształcących, tak teraz uczniowie mniej więcej w połowie idą do szkół zawodowych. Także rodzice już zrozumieli, że po skończeniu technikum też można dalej się kształcić i zdobyć magistra, ale po skończeniu szkoły zawodowej już się wiele umie – mówi Stanisław Rogala z Gimnazjum w Łucce.

Krzysztof Woźniak, który jest jednocześnie przedsiębiorcą i właścicielem prywatnej szkoły zawodowej “Szkoła Umiejętności” nie ma wątpliwości, że trzeba zrobić wszystko, aby zmienić kąt patrzenia na szkolnictwo zawodowe. – Kształcenie zawodowe powinno rozpoznawać jak najszybciej predyspozycje gimnazjalisty i kierowało go na właściwą ścieżkę kariery. Ofertę musimy dopasowywać do potrzeb rynku, dlatego będziemy prowadzić w tym roku rekrutację do mechatronika – mówi.


https://auth.bitbay.net/ref/mapupl


Comments are closed.