Złodziej okradł złodzieja

radiowóz

Tydzień temu z posesji w gm. Niedźwiada skradziono małego fiata. Złodziej nie długo cieszył się łupem. Auto ponownie zostało skradzione.

Ukryte w lesie auto ukradł złodziejom ich kolega. Młodzieniec rozebrał je na części i sprzedał na złom.

Do kradzieży leciwego „malucha” doszło tydzień temu. Auto od kilku lat stało zaparkowane na jednej z posesji we wsi Berejów w gminie Niedźwiada. Pojazd nie miał przednich kół, akumulatora, siedzeń i benzyny. Jak się okazało, wpadło jednak w oko młodemu mieszkańcowi sąsiedniej wioski, który jakiś czas temu chciał je kupić od właściciela. Niestety spotkał się z odmową.

Jak ustalili policjanci, młody mężczyzna ukradł upatrzony samochód. W kradzieży pomagał mu kolega ze szkoły. 17-latkowie wzięli ze sobą brakujące elementy: dwa koła i klucz aby je przykręcić, akumulator oraz bańkę z paliwem. Na miejscu skompletowali auto, nalali paliwa i odpalili „na krótko”. Auto pomimo wielu lat postoju dało się bez większego problemu uruchomić. Siedzenia złodzieje zrobili sobie z desek i odjechali. Pojazd ukryli kilka kilometrów dalej w lesie. Ku ich zdziwieniu skradziony przez nich maluch niedługo potem zniknął.

Okazało się, że złodziejom auto „ukradł” starszy kolega, któremu ci pochwalili się zdobyczą. 23-latek rozebrał je na części, pociął i sprzedał na złomie. W miejscu jego zamieszkania policjanci znaleźli silnik z pojazdu i inne drobne części.

Teraz dwaj 17-latkowie odpowiedzą za kradzież z włamaniem. 23-latek, który ukradł już raz skradzione auto poniesie odpowiedzialność za kradzież mienia.


http://oclubartow.pl


Comments are closed.